Okolice Tarnowa Podgórnego zostały wyzwolone spod niemieckiej okupacji 25 stycznia 1945 roku. Po ucieczce Niemców wywiezieni z Lusowa chłopi szczęśliwie powrócili na swoje gospodarstwa i zaczęli je odbudowywać. Wrócili także i inni mieszkańcy Lusowa wywiezieni na roboty do Niemiec. Majątkiem po generale Dowborze-Muśnickim aż do 1948 roku zarządzały wojska radzieckie, w rezultacie czego został on całkowicie zdewastowany. W 1948 roku odbyła się parcelacja ziemi - powstało wtedy 11 gospodarstw o areale od 9-11 hektarów oraz 11 mniejszych od 0.75 do 7 ha. Cześć zabudowań majątkowych przeznaczono do rozbiórki, a materiał budowlany parcelanci wykorzystali do budowy swoich gospodarstw. Resztę ziemi, to jest 2,6 ha wraz z zabudowaniami i ziemie po byłym parcelancie Stanisławie Grześkowiaku, przekazano w 1948 r. Zakładom Mięsnym w Poznaniu, które założyły tutaj tuczarnie świń. Przetrwała ona do 1987 roku, kiedy to rozwiązano ją ze względów ekonomicznych i ekologicznych. Pałac po generale od 1946 roku przeznaczony był na cele oświatowe. I tak od 1946 r. do 1974 r. działała tutaj pełna szkoła podstawowa, a od 1949 roku przedszkole, w latach 1974-1977 szkoła czteroklasowa, potem, aż do 1985 roku przedszkole. W1977 roku władze oświatowe sprzedały pałac firmie "Radiopan", która przebudowała jego w nętrze na cele hotelowe i konferencyjne. Rozpoczęta przebudowa nie została jednak ukończona z powodu upadku firmy. Po kilku przetargach, w 1992 roku, pałac kupił Andrzej Gębka - od tego czasu jest on znów w prywatnych rękach. Także w 1948 roku władze PRL-u upaństwowiły ziemie kościelne. Z obszarów należących do parafii Lusowo i Tarnowo Podgórne oraz zmajątku Baranowa utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne (PGR). Kondycja tego PGR-u od początku była mizerna, nic zatem dziwnego, że już w 1958 roku nastapiła reorganizacja upaństwowionego majątku. Na kościelnych ziemiach Lusowa powstało wówczas Państwowe Przedsiębiorstwo Zadrzewień i Zalesień, ale jego żywot był krótki, gdyż nie przynosiło oczekiwanych dochodów, toteż trzy lata pózniej. W 1961 roku przemianowano ją na Wojewódzką Szkółke Zadrzewieniową, która prosperowała na tyle skutecznie, że pozostały po niej cztery bloki mieszkalne, biurowiec i deszczownie na cześci ziem. W połowie lat 80-tych, gdy zmniejszyło się zapotrzebowanie na materiał szkółkarski, również i to przedsiębiorstwo zaczęło upadać. Nie pomogła kolejna reorganizacja i przemianowanie firmy na " Torflor" , w 1991 roku trzeba było ogłosić upadłość, ziemie zaś przejęła Państwowa Agencja Rolna.