Wyróżnienia

Trzecie miejsce w konkursie Podium na serwerze Republiki WWW

Bannery

Gmina Tarnowo Podgórne Forum mieszkańców Gminy Tarnowo Podgórne Sąsiadka - Czytaj - bezpłatne pismo Gminy Tarnowo Podgórne Bezpłatna Gazeta Gołąbek TarNowa Kultura - Informator Gminnego Ośrodka Kultury SEZAM Gminny Ośrodek Kultury SEZAM Nakarm głodne dziecko - wejdz na stronę www.Pajacyk.pl BYKOM-STOP - Poprawna pisownia i ortografia w Internecie Valid XHTML 1.0!

Kontakt

lusowo@lusowo.info.pl

Informacje - Z Gazet - Głos Wielkopolski


GMINNE DOŻYNKI (28.08.2006)

10 lat na scenie

W tym roku Zespół Folklorystyczny „Lusowiacy" obchodzi 10-lecie istnienia Jubileuszowy koncert „Lusowiaków" będzie można obejrzeć podczas dożynek „U księdza za płotem", które zaplanowano na 3 września Tego dnia, na scenie ustawionej tuż za parafialnym kościołem w Lusowie, wystąpią wykonawcy z Niemiec, Wileńszczyzny czy Pobiedzisk. Wezmą oni udział w VII Powiatowym Przeglądzie Zespołów Folklorystycznych. Najstarszy członek zespołu uczestniczącego w przeglądzie ma 75 lat. Najmłodszy wykonawca ma zaledwie 9 lat. „Lusowiacy" przez 10 lat swojej pracy twórczej zaprezentowali się nie tylko mieszkańcom regionu, ale także występowali za granicą.

Początek obchodów zaplanowano na godzinę 10.30. Wówczas odprawiona zostanie msza święta Następnie gościom zaprezentowane zostaną obrzędy dożynkowe, po zakończeniu których każdy będzie mógł spróbować staropolskich przysmaków przygotowanych przez parafian z Sadów, Kobylnik, Lusówka, Batorowa i Swadzimia oraz Sierosławia i Lusowa

kim


WYBUDUJĄ CZTERY POMOSTY (22.05.2006)

Nad Jeziorem Lusowskim zbudowane zostaną cztery pomosty. Ogłoszony przetarg ma wyłonić wykonawcę, który powinien rozpocząć budowę już w czerwcu. Jeden z pomostów będzie miał 17 metrów, pozostałe trzy - po 7 metrów.

kim


ZDEJMIJ NOGĘ Z GAZU (19.05.2006)

Zbierają zamówienia na garby

Piąty, tak zwany spowalniacz pojawił się na ulicy Ogrodowej w Lusowie. Dzięki temu, kierowcy będą musieli w znaczny sposób ograniczyć prędkość na jezdni. Zamontowanie spowalniaczy w Lusowie zostało sfinansowane przez właścicieli okolicznych ogródków, za jeden zapłacił Zarząd Dróg Powiatowych. Obecnie w Urzędzie Gminy w Tarnowie Podgórnym trwa przyjmowanie wniosków na montaż tak zwanych drogowych garbów. W ubiegłym roku na jezdniach całej gminy zamontowano ich 39.

kim


ŚW. FLORIAN CZUWA (09.05.2006)

Rzeźba dla strażaków

Od kilku dni przed świetlicą wiejską w Lusowie postawiono obelisk oraz rzeźbę przedstawiającą świętego Floriana - patrona strażaków.

Jej autorem jest Andrzej Bajkowski z Torunia Artysta wyrzeźbił postać świętego podczas pleneru malarsko - rzeźbiarskiego, który odbywa się nad Jeziorem Lusowskim. Co roku bowiem, na kilka dni do tej wsi przyjeżdżają rzeźbiarze i malarze z całego kraju.

Artysta podarował figurę mieszkańcom Lusowa W maju patron strażaków został ustawiony przed świetlicą wiejską.

Ochotnicza Straż Pożarna działa w Lusowie od 1951 roku i obecnie liczy 24 członków.

kim


POKAŻĄ SIĘ W POZNANIU (28.02.2006)

Tańce i na Starym Rynku

W najbliższą niedzielę zespół folklorystyczny „Lusowiacy" zaprezentuje się wszystkim mieszkańcom Wielkopolski. 5 marca na poznańskim Starym Rynku z okazji „Kaziuków" wystąpią najróżniejsi wykonawcy, wśród których nie zabraknie mieszkańców z Lusowa (gmina Tarnowo Podgórne). „Lusowiacy" zatańczą dwa razy: o godzinie 13.40 i 14.15.

- Nasz zespół tworzą zarówno kilkuletnie osoby, jak i 70-latki - mówi z dumą Krystyna Sembą mieszkanka wsi.

kim


POD LODEM (27.02.2006)

Zawody wędkarskie

Przez dwa dni na Jeziorze Lusowskim odbywały się Ogólnopolskie Zawody z cyklu Grand Prix Polski w Wędkarstwie Podlodowym. - W zawodach wystartowali miłośnicy łowienia prawie z całego kraju. Łącznie 81 osób. - mówi Andrzej Kuligowski, dyrektor zawodów. W kategorii indywidualnej zwyciężył Tomasz Nysztal z warszawskiego klubu (okręg Mazowiecki), który złowił łącznie ponad 4,5 kilograma ryb. W kategorii drużynowej zwyciężył Klub Wędkarzy Podlodowych Motsum-Dąbrowa z Nowego Sącza Zwycięzcy odjechali z Wielkopolski z pucharami, dyplomami oraz upominkami ufundowanymi przez sponsorów.

mada


W NIEDZIELĘ - FINAŁ (05.01.2006)

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

W Poznaniu Wielka Orkiestra Świąteczne] Pomocy zagra przed Zamkiem. Także gminy powiatu poznańskiego - niektóre po raz czternasty, Inne po raz pierwszy - również włączą się w ogólnopolską akcję. W niedzielę wolontariusze będą kwestować po wsiach i miasteczkach, zbierając pieniądze dla dzieci poszkodowanych w wypadkach.

Gorące serca z Lusowa

Od godziny 14 w niedziele na terenie Klubu Jeździeckiego „Hubertus' w Lusowie (gmina Tarnowo Podgórne) rozpocznie się wielkie granie. Na scenie wystąpią między innymi Swingulance, Ramolsi, Orkiestra Dęta z Tarnowa Podgórnego i zespół taneczno-akrobatyczny Nowika Dance. Przez cały dzień specjaliści z PCK będą prowadzić pokazy i szkolenie, jak udzielać pierwszej pomocy. Tradycyjnie o godzinie 20 niebo nad Lusowem rozświetli światełko do nieba

- Tradycyjnie już w trakcie niedzielnego kwestowania przeprowadzone zostaną liczne aukcje oraz konkursy dla najmłodszych - mówi Izabela Hałas z Klubu Jeździeckiego „Hubertus" w Lusowie.


NA KAPLICE, DROGI I RODZINNY GROBOWIEC

Ponad 300.000 złotych przeznaczono w tym roku z budżetu Tarnowa Podgórnego na dofinansowanie gminnych cmentarzy. Dzięki temu, tarnowska nekropolia doczekała się domu pogrzebowego. Z kolei w Przeźmierowie i Ceradzu Kościelnym wybudowano wokół miejscowych nekropolii drogi. Dzięki wsparciu z gminnego budżetu, udało się także odnowić zabytkowy nagrobek rodziny Plucińskich na lusowskiej nekropolii. W kosztach renowacji partycypował Miejski Konserwator Zabytków, który na ten cel przeznaczył z własnego budżetu 200.000 złotych. Na zdjęciu zabytkowy nagrobek rodziny Plucińskich w Lusowie.

kim


JANKA WRÓCIŁA DO DOMU (5-6.11.2005)

Pogrzeb po 65 latach

Czaszka Janiny Lewandowskiej, jedynej kobiety zamordowanej przez Rosjan w Katyniu, została wczoraj pochowana po ponad sześćdziesięciu latach tułaczki. Spoczęła w Lusowie, w grobowcu, w którym leżą zwłoki generała Józefa Dowbora-Muśnickiego. Janka była bowiem córką drugiego dowódcy Powstania Wielkopolskiego.

Urna z jej czaszką stanęła wczoraj w kościele w Lusowie (gmina Tarnowo Podgórne). Tam pożegnały ją tłumy lusowian. Po południu została złożona do rodzinnego grobowca Dowborów-Muśnickich znajdującego się na lusowskim cmentarzu. W ten sposób Janina doczekała się pochówku w ojczystej ziemi. Pochówku, który odbył się 65 lat od momentu, gdy została zamordowana w Katyniu.

- Generał będzie mógł w końcu przytulić swoją córę - mówiła w piątek Anna Grajek, współorganizatorka uroczystości pogrzebowych i kustosz lusowskiego Muzeum Powstańców Wielkopolskich i Ich Dowódców, w którym spocznie odlew czaszki Janiny Lewandowskiej.

- Ten pogrzeb jest szczególnym wydarzeniem. Czaszka Janiny Lewandowskiej po żenującej wędrówce i po wieloletnim ukrywaniu jej w szafach, trafi w końcu na swoje miejsce. Jej zidentyfikowanie jest dowodem na to, że w Katyniu mordowano naszych bliskich. W sposób przemyślany i zorganizowany To nie był mord kryminalny, jak próbują nam wmówić Rosjanie. To było ludobójstwo - mówił podczas uroczystości Stefan Melak, przewodniczący warszawskiego Komitetu Katyńskiego.

Jak Janka na wojnę poszła

Rok 1939 był szczególny dla Janki. W czerwcu wzięła ślub z Mieczysławem Lewandowskim. Przygotowywała się też do bardzo ważnego dla niej wydarzenia We wrześniu w Poznaniu miały się odbyć międzynarodowe zawody szybowcowe. Janka jako członek poznańskiego Aeroklubu, miała wziąć w nich udział. Te plany przerwał wybuch wojny. Już po kilku dniach Janka zamiast, w samolocie, siedziała w pociągu.

Wraz z innymi poznańskimi szybownikami, chciała zaciągnąć, się do polskiego wojska Pod Września' musiała jednak opuścić pociąg. Tory były zbombardowane. Pieszo dotarła do 3 Pułku Lotniczego dowodzonego przez kapitana Józefa Sidora Pod koniec września już w randze podporucznika dostała się do radzieckiej niewoli...

Zwłoki Janki, zamordowanej wraz z innymi polskimi oficerami w Katyniu, zostały znalezione przez hitlerowców już w 1942 roku. Wiadomość o tym berlińskie radio przekazało dopiero w kwietniu następnego roku. Powód był prozaiczny - Niemcy nie mogli prowadzić ekshumacji zwłok z powodu niskich temperatur. Dlatego też zwlekali z podaniem informacji o makabrycznym odkryciu.

Bezpieka szuka czaszki

Do Katynia przyjechał profesor Gerhard Butz z Breslau (dzisiejszy Wrocław), w którym kierował Zakładem Medycyny Sądowej.

- Butz w Katyniu znalazł się nieco przypadkowo. Miał zajmować się czymś innym. Wchodził w skład specjalnej jednostki przy głównej kwaterze Wehr-machtu, zajmującej się badaniem przypadków naruszenia praw niemieckich jeńców przez Armię Czerwoną - relacjonuje doktor Jerzy Kawecki z Zakładu Medycyny Sądowe] we Wrocławiu.

Butz do pracy zaprosił polskich lekarzy, którym towarzyszyli członkowie Polskiego Czerwonego Krzyża Część czaszek, wszystkie z dziurami po pocisku z tyłu głowy, przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Butz zapewne zdawał sobie sprawę, że trzymał w ręku dowód na zbrodnię wojenną popełnioną przez Rosjan. Musiał także wiedzieć, że jedna z czaszek należy do kobiety. Szczegóły odróżniają ją bowiem od czaszki męskiej.

W 1945 roku profesor Bolesław Popielski zaczął organizować we Wrocławiu polski już Zakład Medycyny Sądowej. W czasie porządkowania zbiorów swoich poprzedników, znalazł w szafie siedem czaszek. Z tyłu miały oznaczenia B i V. Pierwsza litera oznaczała nazwisko Butzą druga prawdopodobnie jednego z jego współpracowników.

- Po zakończeniu wojny pomieszczenia Zakładu Medycyny Sądowej zostały dokładnie sprawdzone przez bezpiekę. Wiadomo przecież, że tu można było znaleźć dowody na zbrodnie dokonywane przez Rosjan. Dowody które należało zniszczyć. Na szczęście katyńskie czaszki, stojące wśród wielu innych eksponatów, nie wzbudziły niczyich podejrzeń - mówi doktor Kawecki.

Testament profesora

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych profesor Popielski polecił swoim współpracownikom, by po jego śmierci nie zapomnieli o czaszkach. I by naukowo udowodnili, że należą one do polskich oficerów zamordowanych w Katyniu. Prosił też, by wyniki tych badań upublicznić "w sprzyjającej atmosferze politycznej". Taki moment nastąpił w 2003 roku. Wrocławscy naukowcy opublikowali w "Tygodniku Powszechnym" artykuł zatytułowany "Powrót siedmiu oficerów". Potem wydarzenia potoczyły się bardzo szybko.

To, że czaszki pochodziły z Katynia nie było trudne do ustalenia Wszystkie miały z tyłu dziurę po kalibrze 7.65. A pocisków o takim właśnie kalibrze używali w czasie wojny Rosjanie. Problemem jednak było zidentyfikowanie czaszek. W przypadku sześciu z nich nie udało się ustalić, do kogo należały. Wiadomo tylko, że to czaszki męskie. Ostatnią siódma czaszką należała do kobiety. Była jednak bardzo zniszczoną brakowało części twarzowej i żuchwowej.

- Znalazło się jednak wyjście z tej sytuacji - mówi profesor Zbigniew Rajchel, antropolog z Wrocławia - Spośród 66 czaszek wybrałem tę, która najbardziej przypominała czaszkę Janiny. Wykonano kopie gipsowe obu czaszek. Dzięki temu udało nam się zrekonstruować czaszkę Janki.

- Wtedy sfotografowaliśmy gipsowy odlew czaszki - dodaje doktor Hubert Szatny z wrocławskiego Zakładu Medycyny Sądowej. - Na ten obraz zaczęliśmy nakładać zdjęcia wykonane za życia Janiny Lewandowskiej Wszystko po to, by na czaszkę n łożyć linie i punkty antropometryczne. Wskutek tej metody, nazywanej fachowo superprojekcją ustaliliśmy, że punkty z fotografii i te z czaszki są identyczne. Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogliśmy więc stwierdzić, że czaszka należy do Janiny.

Niestety, nie udało się wykonać badań DNA, które potwierdziłyby efekt badań. Czaszka Janki jest tak spreparowana i wytrawiona różnymi kwasami, że trudno ustalić kod genetyczny.

- Mimo to, jesteśmy prawie na sto procent przekonani, że czaszka należy do Janiny Lewandowskiej. Gdyby nie różne niespodziewane zbiegi okoliczności i dużo szczęścia trudno byłoby rozwikłać tę historię - mówi Kawecki.

Łukasz Cieśla


NURKOWALI I SPRZĄTALI (03.10.2005)

Plaża znów czysta

Dwudziestu pięciu płetwonurków, członków i sympatyków poznańskiego klubu „Nautica" sprzątało w niedzielę dno jeziora i kąpielisko w Lusowie. Do akcji włączyli się uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Lusowie (gmina Tarnowo Podgórne). Widoczność w wodzie była znakomitą więc worki na śmieci szybko zapełniały się tym, co pozostawili po sobie wczasowicze. Przeważały plastikowe butelki i puszki po napojach. Śmieci trafią później na miejskie wysypisko. W akcji sprzątania plaży uczestniczyły dzieci z lusowskiej podstawówki Po wielkich porządkach w wodzie i nad wodą, rozpalono ognisko. Płetwonurkowie urządzili pokaz sprzętu i dzielili się z dziećmi podwodnymi wrażeniami.

jan


PIERWSZY POGRZEB (03.10.2005)

Czaszki z Katynia

Czaszki siedmiu Polaków, zamordowanych przez NKWD w Katyniu w 1940 roku, pochowano w sobotę w Sanktuarium Golgoty Wschodu u Ojców Redemptorystów we Wrocławiu. To pierwszy pogrzeb w naszym kraju szczątków Polaków zabitych w Katyniu.

Podczas drugiej wojny światowej czaszki przywiózł do ówczesnego Breslau (Wrocławia) profesor Gerhard Buhtz, w 1943 roku pracujący w niemieckiej ekipie przy ekshumacji zwłok w Katyniu. Przechowy wano je w Składzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu, czekając na czasy, w których można będzie ujawnić prawdę o zbrodni katyńskiej.

Z ośmiu czaszek przywiezionych do Wrocławia udało się w latach 90. zidentyfikować tylko jedną. Należała do Janiny Lewandowskiej, żołnierza i pilota córki polskiego generała. Czaszka Janiny Lewandowskiej zostanie pochowana w listopadzie w jej rodzinnych stronach - w Lusowie koło Poznania

pap


ZANURKUJĄ PO ŚMIECI (27.09.2005)

Jezioro będzie czyste

Poznańskie Centrum Nurkowe „Nautica" wraz z Urzędem Gminy Tarnowo Podgórne organizuje akcję sprzątania dna Jeziora Lusowskiego. Akcją którą zaplanowano na niedzielę (2 października) odbędzie się w ramach „Sprzątania Świata".

Oprócz płetwonurków, w porządkowanie włączą się również dzieci z Kółka Ekologicznego Szkoły Podstawowej w Lusowie, które zajmą się oczyszczeniem ze śmieci brzegu jeziora.

Początek sprzątania zaplanowano na godzinę 12.

kim


U KSIĘDZA ZA PŁOTEM (01.09.2005)

Świętuje siedem wsi

Siedem wsi każdego roku przygotowuje wspólnie parafialne dożynki. Tym razem organizatorami święta plonów w Lusowie są mieszkańcy Swadzimia i Batorowa. O godzinie 10:30, w kościele parafialnym w Lusowie odprawiona zostanie msza świętą po której korowód żniwny przejdzie przed kościół Tam proboszcz Ignacy Karge otrzyma od gospodarzy bochen chleba. U księdza za płotem będzie okazja podziwiać występy zespołów ludowych i zjeść smakołyki przygotowane przez mieszkanki: Sadów, Swadzimia, Batorowa, Lusowa, Sierosławia, Kobylnik i Lusówka.

kim


PIES UMIE POMÓC (28.07.2005)

Nowofunlandzki ratownik

W Lusowie od czterech dni częściej niż zwykle słychać szczekanie - psów. Od soboty w ośrodku La Costa goszczą nietypowi goście. Dziewiętnaście nowofundlandów i owczarek niemiecki uczestniczą w obozie szkoleniowym zorganizowanym przez Stowarzyszenie Terranova.

- Taka akcja organizowana jest po raz drugi - mówi sierżant sztabowy Tomasz Dembski z Komisariatu Wodnego Policji w Poznaniu, specjalizujący się w szkoleniu podstaw pracy węchowej u psów. - Ubiegły rok pokazał, że warto podejmować takie przedsięwzięcia. Planujemy, by jeszcze w sierpniu psy pojawiły się na kąpieliskach. W szkoleniu uczestniczy 20 psów. Są tam między innymi czworonogi z Niemiec i Polski. W środę dołączą do nich nowofundlandy z Belgii. Ekipę ratowniczą zasila również szczeniak, który na razie oswaja się ze starszymi kolegami.

Tygodniowe szkolenie finansują w całości właściciele hodowli psów. Psy szkolone są na ratowników.

- Pies jest tylko narzędziem w ręku człowieka - tłumaczy Magdalena Śmigla-Żywocka, członek Stowarzyszenia Terranova - Pies wie jak pomagać. My uczymy właścicieli, jak powinni postępować z czworonogiem, by ten był im posłuszny i umiał współpracować.

Grupa początkująca ma na celu oswojenie psów z wodą. Właścicielom pozostaje nauka podstawowych zasad pracy z czworonogami. Bardziej zaawansowani udoskonalają umiejętności nabyte w ubiegłym roku. Ćwiczą bardziej dynamiczne akcje ratownicze z płynącej łódki, zarówno gdy pies skacze do wody sam, jak i z ratownikiem. Zwierzęta uczą się również holowania na brzeg czy też do łódki.

- Uczymy nie tylko ratownictwa wodnego. Prowadzimy także szkolenia z pracy węchowej w wodzie i na lądzie - mówi Tomasz Dembski.

- Na koniec szkolenia porównamy osiągnięcia psów - dodaje Magdalena Śmigla-Żywocka - Punkty zdobyte z ćwiczeń pozwolą przyznać certyfikaty.

Czworonogów i ich właścicieli dzielnie wspierają policjanci z Komisariatu Wodnego w Poznaniu, ich koledzy z innych miast, członkowie Stowarzyszenia Terranova oraz płetwonurkowie.

- Planujemy kolejną taką akcję za rok - uśmiecha się Jakub Wojtkowiak, policjant uczestniczący w szkoleniu.

bryk


WYŚPIEWALI SUKCES (24.05.2005)

I znów "Lusowiacy" najlepsi

To chyba jedyny taki zespół w powiecie poznańskim, a nawet województwie. Powstał z chęci śpiewania, kultywowania tradycji, ale przede wszystkim z ogromnego zapału do pracy i ambicji Był rok 1996. kiedy po raz pierwszy grupa z Lusowa pojawiła się na scenie podczas konkursu w Sielinku „Moja wieś aktywna". I od razu odniosła sukces. - A potem było pytanie, co dalej robić, by się rozwijać - wspomina Krystyna Semba, kierownik zespołu.

„Lusowiacy" od kilkunastu lat swymi występami rozsławiają nie tylko Lusowo, skąd pochodzą członkowie zespołu, ale wielkopolskie tradycje. - Była w nas taka chęć śpiewania i kultywowania tradycji, że wszyscy chcieliśmy robić coś więcej, niż tylko śpiewać w domach przy okazji rodzinnych spotkań - mówi Krystyna Semba, która od początku tańczy i śpiewa w „Lusowiakach", - Bardzo nas cieszy, że do wspólnego śpiewania udało nam się wciągnąć młodzież, która aktywnie uczestniczy w próbach i razem z nami występuje.

Na sukcesy tej grupy nie trzeba było długo czekać Zespół jest laureatem konkursów w Sielinku, zdobywa wyróżnienia na przeglądach zespołów folklorystycznych. Niedawno zajał pierwsze miejsce w IV Przeglądnę Zespołów Folklorystycznym Złotów 2006. Spośród kilkunastu grup, które przyjechały do Złotowa z całego kraju, artyści z Lusowa spodobali się najbardziej.

Grupa koncertowała na Wileńszczyźnie, występowała w Berlinie oraz w Holandii.

Od pięciu lat "Lusowiacy" mają swego choreografa - Romana Matysiaka, który pracował z takimi zespołami, jak „Wielkopolska".

Zespół działa przy świetlicy wiejskiej, pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury „Sezam" w Tarnowie Podgórnym. Program artystyczny oparty jest na tekstach Oskara Kolberga i Jadwigi Sobieskiej Są to nie tylko piosenki ludowe, ale najróżniejsze scenki takie jak; zabawa w karczmie, kiszenie kapusty zabawy okołowielkanocne czy humorystyczna suita Jechały chłopaki na jarmark".

kim


WITAJ EUROPO (28.04.2004)

Usłyszy o nich świat

Przygotowania trwają od kilku miesięcy. Zaproszenia zostały wysłane do zaprzyjaźnionych gmin z zagranicy i z kraju. Kilkanaście pokazów, konkursów. Występy zespołów, koncerty, parady i konferencje naukowe. Każdy, kto w dniach od 30 kwietnia do 4 maja pojawi się w gminie Tarnowo Podgórne znajdzie dla siebie z pewnością coś interesującego.

W piątek w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji zostanie uroczyście otwarta Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży i rozegrany zostanie turniej koszykówki dziewcząt.

W sobotę w przeźmierowskim parku zaplanowano szereg ciekawych imprez. O godzinie 10 rozpocznie się konferencja zatytułowana "Obywatel w Unii Europejskiej". Natomiast w wielkim korowodzie, który przejdzie ulicami Przeźmierowa, przemaszerują zaproszeni goście, członkowie orkiestr dętych, uczniowie, nauczyciele, przedszkolaki, a także mieszkańcy sołectw. W paradzie udział wezmą również motocykliści i właściciele zabytkowych samochodów. Zaplanowano przeloty samolotów i motolotni.

Po południu zaś na scenie swoje umiejętności prezentować będą goście z zagranicy: orkiestry dęte z Fronreute, Noordenveld i Tarnowa Podgórnego oraz chór z Ukmerge i zespół muzyczny z Czeskich Skalic, a także zespół country z Noordeneld. O godzinie 16 rozpocznie się blok rekreacyjny dla dzieci, wieczorem zaś wy stąpią Pudelsi, a po nich na niebie rozbłysną sztuczne ognie. Zabawę taneczną tego dnia zaplanowano do rana.

Niedziela upłynie wszystkim w Lusowie pod hasłem "Z tradycją w przyszłość". Tego dnia nie zabraknie występów w ramach Międzynarodowego Przeglądu Zespołów Folklorystycznych. Po raz pierwszy też zespół "Lusowiacy" zaprezentuje swój nowy program pod tytułem "U księdza za płotem". Tego dnia przedstawiciele gmin partnerskich Tarnowa Podgórnego spróbują swych sił między innymi, na torze przeszkód, czy w podczas rowerowej jazdy żółwia. Wieczorem oprócz zabawy, zagra dla wszystkich Tercet Egzotyczny.

W poniedziałek- kolejne imprezy zaplanowano w parku 700-lecia w Tarnowie Podgórnym. Tam dla dzieci przygotowane zostaną najróżniejsze zabawy oraz rozegrane zostaną Mistrzostwa Strong Man o tytuł najsilniejszego człowieka gminy. Tego dnia również rywalizować ze sobą będą sołectwa, a szkoły i przedszkola przedstawią swój dorobek kulturalny. Wieczorem zagrają Skaldowie. We wtorek natomiast zakończy się X Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży.

kim


PODBILI ZŁOTÓW (17.05.2004)

Podobali się najbardziej

Pierwsze miejsce zajął zespół "Lusowiacy" na Międzynarodowym Przeglądzie Zespołów Folklorystycznych, który odbył się w Złotowie. Spośród 30 grup, głównie z zachodniej Polski "Lusowiacy" wraz z grupą młodzieżową podobali się najbardziej (zespół prowadzony jest przez Romana Matysiaka). Na scenie zaprezentowali między innymi tańce wielkopolskie, humoreskę "Jechały chłopy". Do Lusowa zespół wrócił nie tylko z pucharem, ale nagrodą główną 2000 złotych, które ufundowało starostwo w Złotowie.

- Atmosfera przeglądu była wspaniała. Nawiązaliśmy wiele nowych znajomości - wspomina Krystyna Semba, z "Lusowiaków".

"Lusowiacy" w swoim repertuarze oprócz typowo folkrorystycznego repertuaru mają od niedawna również piosenki z lat trzydziestych.

kim


NAD JEZIORO LUSOWSKIE (29.03.2004)

W lasach niedaleko Zakrzewa znajdują się miejsca pamięci narodowej związane z II wojną światową i mogiły tysięcy Polaków pomordowanych w okolicznych lasach w latach 1939-40. Historyczni miejsca związane z gen. Józefem Dowbor-Muśnickim głównym dowódcą Powstania Wielkopolskiego w latach 1918-19. Długość trasy 43,9 km.

Trasa zaczyna się przy skrzyżowaniu ulic Bukowskiej i Bułgarskiej. Znakowany odcinek ścieżki rowerowej prowadzi do Sierosławia.

Początkowo jedziemy przez Lasek Marceliński. Potem przekraczamy mostek na Strumieniu Junikowskim. Dalej trasa biegnie dosyć ruchliwą ulicą Cmentarną. Objeżdżamy cmentarz junikowski i wyjeżdżamy na jeszcze bardziej ruchliwą ulicę Malwową. Dojeżdżamy nią do ulicy Poznańskiej. Tutaj skręcamy w lewo i jesteśmy w Skórzewie.

7.8 km - Skórzewo. Wieś wzmiankowana pod koniec XIV w. jako własność szlachecka. W centrum wsi stoi kościół św. Marcina z 1928 roku projektu Mariana Andrzejewskiego. Jest to budowla jednonawowa z wysoką wieżą. Wewnątrz portrety trumienne z XVII wieku. Przy kościele kilkanaście okazałych lip.

11,5 km - Dąbrówka. Eklektyczny dwór z początku XX w., oficyna z XIX w. Obok park krajobrazowy (pow. 4,8 ha), przez który przepływa rzeka Wirenka. W parku rośnie kilka drzew pomnikowych: dęby o obw. do 500 cm, platany o obw. do 430 cm, tamże, mieszczą się ruiny neogotyckiej kaplicy grobowej rodziny von Tempelhof. Kaplica pochodzi z pocz. XX w.

13,7 km - Mogiły. W zbiorowych mogiłach spoczywają prochy Polaków zamordowanych przez hitlerowców w latach 1939-40. Ok. 1 km na zachód mieszczą się kolejne zbiorowe mogiły 2500 Polaków, w tym również więźniów Fortu VII.

15,7 km - Pomnik. W odległości stu metrów od drogi z prawej strony wznosi się pomnik ku czci poległych Wielkopolan. W tych lasach okupant hitlerowski dokonał masowych egzekucji na polskich obywatelach w tym na licznej grupie studentów Uniwersytetu Poznańskiego w latach 1939-40.

18 km - Sierosław. Duży ośrodek rekreacyjny z nowocześnie urządzonymi kortami tenisowymi. Można zatrzymać się na krótko i skorzystać z atrakcji oferowanych przez ośrodek tenisowy. Niedaleko stąd, w kierunku zachodnim, znajduje się wieś Więckowice, słynna w Wielkopolsce z protestów przeciw fermie trzody chlewnej Animeksu, której zapach można poczuć na naszej trasie.

22,5 km - Lusówko. Po drugiej stronie Jeziora Lusowskie-go park (pow. 1,8 ha) z niewielkim dworem z XIX wieku, powyżej parku zabudowania folwarczne z końca XIX i XX wieku. J. Lusowskie - rynnowe o dł. 3,7 km i pow. 122 ha. Jezioro jest zalesione od południa. Wzdłuż brzegów jeziora prowadzi żółty szlak turystyczny, którym możemy również dotrzeć do Lusowa, jednak przejazd może być utrudniony na niektórych odcinkach szlaku.

25,2 km - Wzdłuż drogi Lusówko - Lusowo rośnie okazała, mało znana, aleja jesionowo-lipowa prowadząca do samego Lusowa. Aleja o długości ok. 2 km jest nielicznym tego typu pomnikiem przyrody w okolicach Poznania.

27,4 km - Lusowo. Od 1142 r. było własnością biskupów poznańskich. Po I wojnie światowej jej właścicielem był gen. broni Józef Dowbor-Muśnicki (1863 -1937), naczelny dowódca Powstania Wielkopolskiego; w 1918-19 r. W tym czasie zaprowadził porządek w szeregach wojsk polskich i wprowadził obowiązkową służbę wojskową. Na cmentarzu we wsi mieści się grób gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego i jego żony Agnieszki. W centrum wsi| neogotycki kościół z 1918r. Powstał on na miejscu poprzedniej świątyni gotyckiej, zburzonej w 1916 r. Z pierwotnej gotyckiej budowli zachowało się prezbiterium (obecnie kaplica przylegająca do kościoła). Na zewnętrznej ścianie wiele tablic epitafijnych z XIX i XX w., m.in.Augustyna Kąsinowskiego, Władysława Kąsinowskiego - dziedzica Sadów i Swadzimia, Józefa Dowbor-Muśnickiego. Kościół otacza mur kamienno-ceglany z XVIII w. i późnobarokowa, zdobiona brama wejściowa. Nad jeziorem wśród ładnego krajobrazu -park (pow. 2,5 ha) i neogotycki pałac, była rezydencja gen. Dowbor-Muśnickiego. Przy plaży nad jeziorem możemy odpocząć, jak i skorzystać z wypożyczalni sprzętu wodnego (rowery wodne oraz kajaki), urozmaicając sobie drogę przejazdu. Przy drodze do Lusówka, biegnącej północnym brzegiem jeziora, znajduje się promenada z topolami - obwód niektórych przekracza 700 cm.

Kliknij aby zobaczyć powiększenie.

OD SERCA DLA SERCA (13.01.2004)

WOŚP / Radosne i gorące granie w powiecie poznańskim

Tegoroczna impreza w KJ "Hubertus" była wyprawą do "Świata Bajek". Przez cały dzień w klubowej hali odbywały się koncerty, pokazy. Były konkursy i loterie dla dzieci. Światełko do nieba ozdobiło pokaz sztucznych ogni. W tym roku wolontariusze z Lusowa zebrali ponad 30.000 złotych.

kim


NA CAŁY ŚWIAT

Co roku nad grobem generała

Tradycyjnie już po świetach Bożego narodzenia w Lusowie obchodzone są uroczystości związane z rocznicą wybuchu powstania wielkopolskiego. To właśnie tutaj przez kilkanaście lat mieszkał i zarządzał majątkiem generał Józef Dowbor Muśnicki, jeden z przywódców zwycieskiego powstania. Msza świeta transmitowana była dzięki TV Polonia. Po mszy wszyscy przeszli na cmentarz parafialny w Lusowie, gdzie znajduje się mogiła przywódcy powstania wielkopolskiego. Kwiaty złożyli przedstawiciele władz samorządowych i wojewódzkich.

kim


TANIEC PO GODZINACH

"Lusowiacy" to recepta na życie

Czują się jak w rodzinie. Każda uroczystość: rocznica ślubu, imieniny czy święta muszą spędzić razem. I choć pochodzą z niewielkiej podpoznańskiej wsi Lusowo, słyszała o nich nie tylko Wielkopolska. Zespół "Lusowiacy". Kilkudziesięciu ludzi o niespożytych siłach, ogromnej witalności i chęci do życia. A wszystko - jak przyznają - za sprawą zespołu, który z roku na rok bardziej się rozwija i odnosi coraz większe sukcesy.

- Po turnieju w Sielinku "Moja wieś aktywna" zaczęło nam czegoś brakować. Byliśmy dwukrotnymi laureatami tego turnieju, ufundowaliśmy dla kolejnej zwycięskiej drużyny puchar przechodni. Ale co mieliśmy dalej robić, nie było bowiem mowy o tym, by poprzestać tylko na konkursie - wspomina początki tworzenia zespołu Krystyna Semba, kierownik "Lusowiaków". - Kiedy okazało się, że mamy reprezentować gminę Tarnowo Podgórne w Holandii, należało poszukać osoby, która pomagałaby nam się przygotować do występu.

W swych poszukiwaniach Krystyna Semba trafiła do Romana Matysiaka. - Pan nie może nam odmówić, pan się musi zgodzić - usłyszał podczas pierwszej rozmowy telefonicznej współtwórca znanego w kraju zespołu "Wielkopolska". Pan Roman nie dał się długo prosić A pierwsze spotkanie z "Lusowiakami" wspomina do dziś.

- To co zobaczyłem było okropne - wspomina z uśmiechem początki pracy z zespołem. - Oprócz olbrzymich chęci wszyscy członkowie zespołu niewiele potrafili - opowiada. - Co jednak ujęło mnie w tych ludziach, to ogromny zapal do pracy, który do dziś bardzo mi się udziela. Dlatego obecnie "Lusowiacy" pretendują do amatorskiego zespołu, który można zaliczyć do krajowej czołówki.

Przez minione dwa lata. członkowie zespołu sumiennie pracowali na swój sukces. - Nie mówią słowa "nie", i dlatego często zdarza się, że sami "Lusowiacy" stawiają wysoko poprzeczkę nie tylko sobie, ale również mi - mówi z zadowoleniem Roman Matysiak.

Ale nie tylko śpiew i taniec wypełnia życie członków zespołu. Każdy z nich ma swoja rodzinę, domowe obowiązki, pracę zawodowa. - Nie ma mowy by zabrakło czasu na śpiewanie i taniec - twierdzą zgodnie "Lusowiacy". Traktujemy nasze spotkania, jako jeden z wielu elementów codziennego życia, bez którego trudno byłoby normalnie żyć. Zespół jest sposobem na odstresowanie, relaksem i receptą na dobre samopoczucie - mówią. - My nie mamy czasu chodzić do lekarza - śmieje się Irena Mikołajczak, której córka - Anna Woźniak, również tańczy w zespole i jest odpowiedzialna za dekoracje. Z kolei Marii Nowak, kiedy wybiera się na próbę, towarzyszy maż oraz trójka dzieci. Cała rodzina bowiem tańczy w "Lusowiakach". - Największym problemem są stroje, a dokładnie brak szafy na wszystkie ubiory, jakie potrzebne są nam do kolejnych występów - mówi pani Maria.

Mijały kolejne miesiące i praca pod czujnym okiem Romana Matysiaka zaczęła przynosić pierwsze efekty. Dziś potrafią dać w miesiącu aż 22 koncerty. W swym bogatym repertuarze "Lusowiacy" mają między innymi tańce wielkopolskie i scenki rodzajowe - zwane teatrem ludowym, które związane są z porami roku. W programie jest więc i Polskie Boże Narodzenie, Dyngus, Kogutek, czy Popielec. Grupa młodzieżowa natomiast pracuje nad tańcami wielkopolskimi i kujawiakiem.

Lusowiacy są też bohaterami widowiska "Wesele Lubelskie" dla Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Realizacja tego przedsięwzięcia wymagała olbrzymiej mobilizacji i poświęcenia czasu wakacyjnego, a niekiedy czterech dni prób w tygodniu. Jak dziś przyznają członkowie zespołu, opłacało się ponieść ten trud. A "Wesele Lubelskie" zostanie wpisane do repertuaru zespołu.

Tak jak zespół potrzebował fachowca instruktora, tak w pewnym momencie zaczęto szukać drugiego instruktora odpowiedzialnego za stronę wokalno-muzyczna. Wybór padł na Zdzisława Pawlaczyka, który dziś przyznaje, że potrzeba było miesięcy prób, by "Lusowiacy" zaczęli śpiewać. Dzięki systematycznym ćwiczeniom niektórzy członkowie odkryli swoje zdolności wokalne.

"Lusowiacy" działają przy świetlicy wiejskiej w Lusowie, pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury "Sezam" w Tarnowie Podgórnym. Grupę tworzy 30 osób, w wieku od 45 do 75 lat i 16 osób, w wieku od 13 do 20 lat (grupa młodzieżowa), Program artystyczny zespołu oparty jest na tekstach Oskara Kolberga i Jadwigi Sobieskiej. Oprócz występów w kraju. "Lusowiacy" koncertowali między innymi w Holandii, Berlinie i na Wileńszczyźnie. W tym roku "Lusowiacy" (podobnie jak w minionych trzech latach) byli organizatorem IV Przeglądu Amatorskich Zespołów Folklorystycznych, w którym uczestniczyło 9 zespołów z naszego regionu.

KATARZYNA WOZIŃSKA


SZCZĘŚLIWI NA DRABINIE

Strażacy z Suchego Lasu "pożegnali" swojego naczelnika

Korowód wozów strażackich, wycie syren, reprezentacyjne stroje i szpaler toporków, a także para młoda wzniesiona ponad weselnikami na kilkumetrowej drabinie - tak strażacy z OSP w Suchym Lesie i Komendy Miejskiej Poznań Stare Miasto uświetniali ślub swojego kolegi.

W sobotnie popołudnie przez Lusowo (gmina Tarnowo Podgórne) pędzące wozy strażackie i ryk syren zwrócił uwagę niejednego mieszkańca. Na szczęście strażacy nie byli wzywani do pożaru czy innego wypadku, a na uroczystość zaślubin naczelnika OSP z Suchego Lasu. Ślub Izabeli i Patryka Tasarz odbył się w miejscowej parafii św. Jadwigi. Jak się szybko można było przekonać nie była tradycyjna uroczystość.

Zgodnie ze strażackim zwyczajem pannie młodej w drodze z domu do kościoła towarzyszył korowód strażacki. Wyjątkowo też orszakowi nowożeńców nie towarzyszyły młode druhny, ale umundurowani strażacy z toporkami. Oni właśnie, po uroczystej Mszy świętej w procesji ze sztandarem jednostki OSP Suchy Las i szpalerem wzniesionych toporków, To nie byt typowy ślub. Młoda para przyjechała do kościoła strażacką terenówką. Życzyli wspólnie z gośćmi szczęścia swojemu naczelnikowi i jego młodej małżonce.

Dzięki ochotnikom z Suchego Lasu ceremonia ślubna była bardzo oryginalna. Również szczęśliwi nowożeńcy chcieli się w sposób nietypowy, podzielić swoją radością ze wszystkimi gośćmi. Na wzniesionej kilka metrów do góry drabinie, przy ryku syren, młode małżeństwo wypuściło do nieba białe baloniki, tak aby swoją radością podzielić się nie tylko z zaproszonymi gośćmi, ale również z mieszkańcami okolic.

poli


ŻEBY ZDROWI BYLI... (25.08.2003)

W Muzeum Rolnictwa odbyło się lubelskie wesele

- Jadą, jadą! Podajcie dalej - jadą, jadą państwo młodzi! - Jak falą poszło najpierw szeptem, potem już donośnymi głosami po tłumie oczekujących. A więc wreszcie przybyli - niezwyczajni młodzi. Koniec oczekiwań, weselisko czas zacząć. A uroczystość to nietypowa - młodzi z Komornik postanowili bowiem wziąć ślub i weselisko wyprawić po lubelsku.

Długo kazali na siebie czekać. Bryczka, która wiozła ich w niedziele z kościoła w Komornikach, w bramę szreniawskiego Muzeum Rolnictwa wjechać miała około godziny czternastej. Od tej chwili muzycy z kapeli "Wiwaty" oraz "Lusowiacy", ubrani w lubelskie stroje przygrywali cicho, nieopodal specjalnie zbudowanej karczmy. Kobiety z chlebem i solą stały na dróżce, skracając oczekiwanie rozmową. Goście - wszyscy ci, którzy chcieli zobaczyć jak niegdyś wygląda! obrzęd weselny rodem z lubelszczyzny. usiedli na ławach, trunki popijając, korzystali ze słońca wynurzającego się co chwila zza chmur.

O piętnastej paradnie przystrojona bryczka wjechała, a w niej państwo młodzi - Żaneta (z domu Młynarczyk) i Krzysztof Kaczmarkowie. Ona w pięknej, prostej sukience, z wiankiem na głowie, on - w czarnym kapeluszu i czarnym, ludowym ubraniu.

Otoczył ich tłum ciekawych, fotografowie, kamery. A oni uśmiechnięci, czekali na powitanie.

- Żeby zdrowi byli i wesoło żyli - krzyknął prowadzący wesele, ubrany w lubelski strój - bordowy kubrak, jasne spodnie i kapelusz.

W pierwszej kolejności do młodych podeszły kobiety z darami na powitanie. W kieliszkach zalśnił ciemny alkohol, toast, pocałunek. Huknęła gromko ludowa muzyka.

Prowadzili ich przez łąkę, na scenie przyklęknęli, święty obraz przyniesiono...

- W kościele było przepięknie - mówił ksiądz proboszcz Jerzy Kazimierczak, który z młodymi po ceremonii ślubu kościelnego przyjechał z komornickiego kościoła. - Będą mieli pamiątkę na całe życie. Piękną pamiątkę, bo rzadko takie śluby się odbywają - dodał.

Potem przyszedł czas na składanie życzeń. Żaneta i Krzysztof dostali od Jana Maćkowiaka, dyrektora Muzeum Rolnictwa w Szreniawie drewniane rzeźby - chłopa i babę na pamiątkę niecodziennego wesela, prezent wręczył również Włodek Kwaśniewski, sołtys Szreniawy. Kiedy skończyła się część oficjalna, rozpoczęło się weselisko, a kobiety ubrane w stroje ludowe śpiewały ludowe przyśpiewki.

Dzień wcześniej, w sobotę również pełno było atrakcji. Przez niemal cały dzień odbywały się kolejne obrzędy: zaloty, swaty, zrękowiny. Na terenie muzeum powstały, dla zachowania oryginalnych reguł, obejścia pana młodego i pani młodej. Stanęła także karczma i dom weselny - ten ostatni na scenie. Wszyscy widzowie przed dwa dni mogli uczestniczyć w dawnych obrzędach - na stołach były ciasta, chleb, smalec domowej roboty...

Mateusz Marczewski


OD ZALOTÓW DO RÓZGOWIN (20.08.2003)

Wesele w ludowym stylu zwiąże młodych Wielkopolan

Ten tekst dedykowany jest osobom, które jeszcze nie zawarły związku małżeńskiego. Z tego grona najbardziej zainteresowane będą z pewnością kobiety - to one ponoć, marzą o ślubie jak z bajki - niepowtarzalnym, uroczystym, słowem-najpiękniejszym. Jak się okazuje, wystarczy trochę fantazji i jak mówi pan młody, który jest jednym z dwojga bohaterów tego tekstu - trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. Ślub i wesele Żanety Młynarczyk i Krzysztofa Kaczmarka zaproszeni goście weselni pamiętać będą długo... Całość bowiem odbędzie się - po lubelsku. Patronat nad imprezą roztoczył "Głos Wielkopolski".

Zdarza się, że nawet media donoszą o coraz to nowych sposobach na niekonwencjonalne wiązanie się węzłem małżeńskim. Pula pomysłów nie została jednak wyczerpana. Oto młodzi, bo 22-letni ludzie z podpoznańskim Chomęcic (ona) i Komornik (on), postanowili uczcić zawarcie związku małżeńskiego "Weselem Lubelskim". Odbędzie się ono w muzeum rolnictwa w Szreniawie w najbliższą sobotę i potrwa, jak na wesele przystało, do niedzieli.

- Dowiedzieliśmy się przez przypadek o tej możliwości - opowiada Krzysztof Kaczmarek, pan młody. - Już po pierwszych rozmowach z dyrekcją muzeum wiedziałem, że to będzie bardzo ciekawe przedsięwzięcie. Nigdy nie interesowałem się w szczególny sposób obrzędami ludowymi, ale pomysł spodobał mi się od razu. Dzięki tej imprezie będę mógł poznać weselne zwyczaje "od podszewki" - śmieje się.

Krzysztof i Żaneta są parą od dwóch lat. Sakrament małżeński przyjmą w niedzielę w kościele parafialnym w Komornikach. Stamtąd pojadą bryczką do muzeum, do Szreniawy. Na miejscu czeka ich bogaty program obrzędów, między innymi "oczepiny" i "targ o pannę młodą". Dzień wcześniej również będzie co podziwiać - odbędą się "zaloty", "swaty", "zrękowiny", a nawet "egzamin z pacierza". Wszystkiemu przygrywać będzie kapela Wiwaty" i zespół ludowy "Lusowiacy".

- Trema przed każdym ślubem jest czymś zrozumiałym. W naszym przypadku jest większa, gdyż będzie bardzo dużo gości i widzów - mówi panna młoda, Żaneta Młynarczyk. - Jednak w całej uroczystości, początek naszego wspólnego życia będzie najważniejszy, więc reszta zejdzie na dalszy plan - dodaje.

Pomimo tak barwnej i niecodziennej imprezy, narzeczeni realnie patrzą w przyszłość.

- Wesele to piękna uroczystość która z codziennym życiem, niestety, niewiele będzie miała wspólnego. Ale pamiątkę będziemy mieli już na zawsze - mówi Krzysztof Kaczmarek.

Okazuje się jednak, że już dziś Żaneta i Krzysztof wiodą życie niecodzienne. Kilka dni temu, w trakcie wizyty w szreniawskim muzeum, przypatrywali im się z zaciekawieniem zwiedzający - stali bowiem tuż obok plakatu reklamującego zbliżającą się imprezę, na których umieszczone było ich zdjęcie.

Może jednak wspólne życie też wieść będę niecodzienne?

Mateusz Marczewski


DOŻYNKI U KSIĘDZA ZA PŁOTEM (10.09.2002)

Najpierw poświęcenie wieńców dożynkowych w kościele w Lusowie, a potem festyn "Dożynki u księdza za płotem" - to wszystko działo się podczas parafialnych dożynek oczywiście w Lusowie.

Mieszkańcy gminy Tarnowo Podgórne, którzy pojawili się na dożynkach z pewnością nie żałowali, że przyszli "do księdza za płot". Na placu przy kościele czekały na nich kolorowe stoiska, z których mieszkańcy: Batorowa, Lusowa, Lusówka, Sadów, Kobylnik, Swadzimia i Sierosławia - wabili gości różnymi smakołykami. Były więc pierogi Kazi, kapusta Teresy, plyndze, szare kluski, nie mówiąc o dziesiątkach rodzajów przeróżnych domowych placków drożdżowych, szarlotek i serników. Dorośli mogli też skosztować domowego wina. Swoją sałatkę serwował nawet Krzysztof Krzysztofiak, wójt gminy Tarnowo Podgórne.

Jak wyjaśniali organizatorzy każda miejscowość przygotowała swój "kawałek płotu" według własnego pomysłu. Jak na dożynkową scenerię przystało, nie zabrakło snopów zboża, kwiatów, była nawet bryczka zaprzężona we wspaniałego rumaka. Oczywiście na dożynkach zabraknąć nie mogło ludowych przyśpiewek. Specjalnie na tę okazję powołano zespół ze Swadzimia, który zaprezentował dowcipne przyśpiewki na "wójta, plebana i posła". Na dożynkach obecny był też bowiem poseł Waldy Dzikowski z Tarnowa Podgórnego. Na scenie popisywali się też tancerze, między innymi z folklorystycznego zespołu "Lusowiacy" - oczywiście z Lusowa.

Męska część gości mogła też sprawdzić pewność ręki na strzelnicy, którą przygotowali Bracia Kurkowi.

bl


POGODA NIE POKRZYŻOWAŁA PLANÓW (04.06.2001)

Mimo zmiennej, podczas tego weekendu, pogody, Dni Gminy Tarnowo Podgórne 2001 w Lusowie, były pełne atrakcji. Koncert zespołu VOX, zawody konne amatorów w skokach przez przeszkody i konkursy to tylko niektóre z rozrywek, jakie czekały na mieszkańców samorządu.

do weekendowej imprezy była wystawa kompozycji kwiatowych, wikliniarstwa i rękodzieła w świetlicy gminnej w Lusowie.

Prawdziwa zabawa rozpoczęła się jednak w sobotę, kiedy między innymi został rozegrany mecz koszykówki między Zespołem Gwiazd Poznańskiej Koszykówki i reprezentacją Urzędu Gminy. Kolorowym punktem sobotniej zabawy był występ Przemysława Grządzieli, Teatru "Pinezka" oraz grup dziecięcych z gminy. Wieczorny koncert zespołu VOX zebrał około 200 osób.

Deszczowa pogoda nie przeszkodziła również w niedzielnych zawodach konnych amatorów w skokach przez przeszkody, które odbyły się w Klubie Jeździeckim "Hubertus" w Lusowie. W rywalizacji udział wzięło około 40 koni i30 zawodników z okolic Poznania, w tym 10 podopiecznych "Hubertusa" Najmłodszy uczestnik zawodów miał 10 lat.

W niedzielę odbył się również występ Dagmary i Martyny Melosik - laureatek programu "Droga do gwiazd" oraz II Powiatowy Przegląd Zespołów Ludowych. Zakończenie dwudniowej zabawy uświetnił koncert Artura Gadowskiego. Patronat medialny nad Dniami Gminy Tarnowo Podgórne 2001 w Lusowie sprawował "Głos Wielkopolski", Radio Merkury i PTV.

mary


W SPORTOWYM RANKINGU

Po raz pierwszy kilka dni temu odbył się gminny finał Sztafetowych Biegów Przełajowych. W zawodach udział wzięły szkoły podstawowe i gimnazja z gminy. Najlepsi zakwalifikowali się do finału powiatowego. Uczniowie ze szkół podstawowych startowali na dystansie 10 x 600 metrów. Pierwsze miejsce zdobyła młodzież z Ceradza Kościelnego, drugie z Tarnowa Podgórnego, trzecia była podstawówka z Przeźmierowa, a czwarta z Lusowa. W zawodach nie startowali uczniowie z Lusówka. Gimnazjaliści biegali na dystansie 6 x 900 metrów. Pierwsze miejsce zajęli uczniowie z Tarnowa Podgórnego, drugie młodzież z Przeźmierowa. Wszyscy zawodnicy otrzymali dyplomy, a najlepsze drużyny puchary, ufundowane przez organizatora biegów przełajowych - Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Tarnowie Podgórnym. Zawody były gminną eliminacją do finału, który zostanie rozegrany na szczeblu powiatowym. Zespoły startujące w sztafecie uzyskały punkty, które zostaną wpisane do sportowego rankingu gminy Tarnowo Podgórne. Ponieważ były to pierwsze zawody w roku szkolnym 2000/2001, które są uwzględniane w sportowym rankingu, pierwsze miejsce na razie zajmuje wśród podstawówek - Ceradz Kościelny, wśród gimnazjów - Tarnowo Podgórne.

kim


ZABAWA CAŁEJ GMINY (29.05.2001)

W tym roku święto gminy będzie miało nieco inny przebieg. Dni Gminy Tarnowo Podgórne odbędą się w Lusowie i potrwają trzy dni. Imprezie patronuje "Głos Wielkopolski".

Do tej pory coroczne święto mieszkańców odbywało się w Tarnowie Podgórnym. W tym roku po raz pierwszy gospodarzami Dni Gminy będzie Lusowo, w kolejnych latach pozostałe sołectwa.

Lokalne święto przygotowano na trzy dni. 1 czerwca w świetlicy lusowskiej podziwiać będzie można wystawę kompozycji kwiatowych, wikliniarstwo i rękodzieło. Drugi dzień zabawy rozpocznie się na sportowo. W sobotę ogodzinie 10 rozegrane będą zawody triathlonowe, ogodzinie 14 zaplanowano mecz koszykówki, w którym wystąpią zespół gwiazd poznańskiej koszykówki orazpracownicy Urzędu Gminy. Popołudnie upłynie pod znakiem występów dla najmłodszych. Mieszkańcom zaprezentują się lokalne zespoły muzyczne, Teatr Pinezka. Na godzinę 17 zaplanowano występ Orkiestry Naszych Dni w połączeniu z licznymi zabawami i konkursami. Wieczorem o godzinie 19.30 wystąpi zespół VOX, a dwie godziny później rozpocznie się zabawa taneczna przy rytmach zespołu "Sequence Band".

W niedzielę od godziny 10 do 14 odbędą się zawody wodne Lato w Lusowie 2001. W programie zaplanowano między innymi wyścigi rowerów wodnych, przejażdżki konne. W tym czasie Klub Jeździecki Hubertus organizuje zawody konne dla amatorów w skokach przez przeszkody. W niedzielę w lusowskim kościele odprawiona zostanie ogodzinie 10.30 uroczysta msza święta, a po nabożeństwie II lusowski poranek muzyczny. Popołudnie upłynie ponownie przy muzyce. Tym razem wystąpią Dagmara i Martyna Melosik, laureatki programu "Droga do gwiazd". O 16 zaplanowano II Powiatowy Przegląd Amatorskich Zespołów Ludowych, o 18 zagrają Junki z Buku. Wieczorem wystąpi Artur Gadowski, zaplanowano również pokazy lotnicze oraz skoki spadochronowe na wodę. A wieczorem obchody Dni Gminy zakończy biesiada, zagra zespół "Klan".

Organizatorem zabawy są Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Tarnowie Podgórnym oraz mieszkańcy Lusowa.

kim


WEEKEND BEZ NUDY (01.06.2001)

Piątkowa wystawa kompozycji kwiatowych, wikliniarstwa i rękodzieła będzie zapowiedzią "Dni Gminy Tarnowo Podgórne 2001 w Lusowie". W sobotę i niedzielę mieszkańcy podpoznańskiego samorządu nie będą mogli narzekać na nudę. Już ogodzinie 10 w sobotę rozpoczną się zawody triathlonowe. Przemysław Grządziela i Teatr "Pinezka" swoim występem ogodzinie 15 zagwarantują dobrą zabawę najmłodszym mieszkańcom gminy. Ogodzinie 19.30 na scenie pojawi się zespół VOX, a godzinę później rozpocznie się zabawa taneczna przy akompaniamencie zespołu "Sequence band".

Niedziela zapowiada się równie atrakcyjnie. Między godziną 12 a 18 Klub Jeździecki "Hubertus" organizuje zawody konne amatorów w skokach.


"ŻYJ BEZPIECZNIE"

Pod takim hasłem w Lusowie odbył się wczoraj festyn, zorganizowany przez Wydział Prewencji KWP w Poznaniu. W imprezie udział wzięły dzieci ze szkół podstawowych oraz przedszkoli z Lusowa, Lusówka, Przeźmierowa, Tarnowa Podgórnego. Na boisku Szkoły Podstawowej w Lusowie zaroiło się od policjantów, psów i koni. Po południu na trawie wylądował także policyjny śmigłowiec. Po linie zjechali komandosi i wśród rozentuzjazmowanych dzieci rozpoczęli "ostrzeliwanie wroga". Wcześniej, uczniowie z zapartym tchem obserwowali finał wojewódzkiego konkursu "Przewodnik Psa Służbowego". Uczestniczyli w nim najlepsi przewodnicy psów służbowych z całej Wielkopolski. Kilkanaście owczarków niemieckich, dwa czarne sznaucery i rottweiler popisywały się umiejętnościami wspinania się po drabinie, aportowania, czy skoków przez ścianę. Zwycięzcami zostali sierżant Michał Wendowski z KPP Gostyń i jego pies Cygan. Drugie miejsce zajął st. sierż. Piotr Podgórski z KPP Czarnków, trzecie - Mariusz Duda z KMP Leszno. Nagrodzeni zaprezentowali jeszcze pokaz pościgu za "przestępcą". Chwilę później groźne psy bez protestu pozwalały dzieciom na głaskanie i drapanie za uchem. Uczniowie zdawali również egzamin na kartę rowerową. Do sprawdzianu wiedzy oprzepisach ruchu drogowego przystąpiło 51 dzieci i wszystkie zdały egzamin.

mary


W DUCHU WSPÓLNEJ ZABAWY (31.05.2001)

Już w najbliższy weekend w gminie Tarnowo Podgórne zapanuje nastrój zabawy i festynu. Atrakcji i niespodzianek nie zabraknie dla nikogo. Będą zawody sportowe, muzyka taniec, wyścigi wodne i występy dla artystów. A wszystko z okazji Dni Gminy Tarnowo Podgórne 2001 w Lusowie, które odbędą się pod patronatem "Głosu Wielkopolskiego".

Wystawa kompozycji kwiatowych, wikliniarstwa oraz rękodzieła, będzie w nadchodzący piątek, zapowiedzią weekendowej zabawy. Rozpoczną ją 2 czerwca w sobotę, o godzinie 10 zawody triathlonowe. Cztery godziny później zostanie rozegrany mecz koszykówki między Zespołem Gwiazd Poznańskiej Koszykówki a pracownikami Urzędu Gminy. Sobotni etap imprezy zakończy zespół Vox oraz zabawa taneczna.

3 czerwca, w niedzielę odbędzie się "Wodne lato w Lusowie 2001" Klub Jeździecki "Hubertus" zaprasza natomiast na zawody konne amatorów w skokach przez przeszkody. Ogodzinie 16 odbędzie się II Powiatowy Przegląd Amatorskich Zespołów Ludowych. Dużym wydarzeniem będzie również koncert Artura Gadowskiego. Zabawę zakończy "Biesiada lusowska". Patronat nad Dniami Gminy Tarnowo Podgórne objął "Głos Wielkopolski".

mary


POLICYJNE POKAZY (30.05.2001)

Pokazy posłuszeństwa psów służbowych, prezentacja policji konnej, pokazy judo - te i wiele innych atrakcji czeka na wszystkich, którzy przyjdą na festyn w Lusowie, który odbędzie się pod hasłem "Żyj bezpiecznie". Zabawa adresowana jest dla uczniów ze szkół podstawowych i przedszkola w Lusowie, Lusówku, Przeźmierowie i Tarnowie Podgórnym.

Zabawa rozpocznie się ogodzinie 9.30 w Szkole Podstawowej w Lusowie. W programie zaplanowano między innymi pokaz udzielania pierwszej pomocy przez policjantów oraz ratowników WOPR. Młodzież będzie mogła zdawać egzamin na kartę rowerową. Z pewnością wszyscy bardzo chętnie obejrzą prezentację policji konnej. Natomiast pokazy posłuszeństwa psów służbowych połączone zostaną z finałem wojewódzkiego konkursu "Policjant-Przewodnik Roku". Dla uczniów będą liczne konkursy. O godzinie 13 przewidziana jest niespodzianka.

Impreza pod hasłem "Żyj bezpiecznie" przygotowana jest wspólnie przez Wydział Prewencji KWP w Poznaniu oraz policjantów z Komendy Miejskiej Policji. Zabawa potrwa do godziny czternastej.

kim


POWIATOWE MISTRZOSTWA (17.05.2001)

Po raz drugi w Lusowie (gmina Tarnowo Podgórne) organizowane będą nieoficjalne mistrzostwa powiatu w triathlonie. Wszyscy, którzy wezmą udział w rywalizacji muszą pamiętać o zabraniu ze sobą isprzętu sportowego.

Po raz drugi prężnie działająca Szkoła Podstawowa w Lusowie organizuje triatlon dla wszystkich chętnych. Impreza przygotowywana jest w ramach Dni Gminy. 2 czerwca (początek ogodzinie 10) wokół Jeziora Lusowskiego będzie można podziwiać rowerzystów, biegaczy i pływaków, bowiem w tych trzech dyscyplinach zmierzą się zawodnicy. Konkurencje zostaną przeprowadzone w dwóch grupach wiekowych: dzieci i młodzież do lat 13, oraz kategoria open - czyli dla wszystkich chętnych.

Sportowcy będą musieli przepłynąć 200 metrów, przejechać na rowerze 4 kilometry i przebiec kilometr.

Specjalnie dla rodzin przygotowana będzie sztafeta rodzinna: mama, ojciec i dziecko będą startować w wybranej konkurencji.

Tego samego dnia, ogodzinie 14 na boisku przy lusowskiej szkole rozegrany zostanie mecz koszykówki pomiędzy gwiazdami poznańskiego basketu i mistrzami samorządowymi powiatu w tej dyscyplinie, czyli pracownikami Urzędu Gminy w Tarnowie Podgórnym. W przerwie meczu chętni mogą startować w konkursach rzutów wolnych, czy za trzy punkty.

Wszyscy zainteresowani wzięciem udziału w triathlonie mogą uzyskać szczegółowe informacje pod numerem telefonu: 8146-129.

kim


UCZTA MUZYCZNA (15.05.2001)

Około 100 osób przyjęło zaproszenie Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Tarnowie Podgórnym na muzyczny poranek. Koncert muzyki kameralnej odbył się w zabytkowym kościele parafialnym w Lusowie.

Przez godzinę koncertowano w niedziele w parafialnym w Lusowie. Odprężenia wśród muzyki między innymi Bacha, Mozarta czy Nowowiejskiego szukało ponad 100 osób. Dzięki temu, że kościół posiada bardzo dobrą akustykę, koncert wypadł doskonale. Na inaugurację poranków muzycznych zaplanowano występ profesor Elżbiety Karolak (organy) z Akademii Muzycznej w Poznaniu. W drugiej części wystąpił zespół "Tutti e Solo". Poranki muzyczne odbywać się będą każdą pierwszą niedzielę miesiąca ogodzinie 11.45. Kolejne spotkanie miłośników muzyki kameralnej odbędzie się 3 czerwca. Wtedy wystąpią Sławomir Kamiński (organy) oraz Kameralny Zespół Solistów Poznańskich Gallery Quartet.

kim


PRZEPIĘKNE OŚMIOMETROWE (14-16.04.2001)

Mieszkańcy Lusowa nie wyobrażają sobie, by święta wielkanocne spędzić bez przepięknych palm, które zdobią miejscowy kościół. Co roku panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Lusowa przed Niedzielą Palmową zasiadają do pierwszych prac. Wtedy bowiem przygotowują kolorowe kwiaty z bibuły oraz gałązek bukszpanu i tui, którymi następnie wyplatana jest drewniana konstrukcja. Inicjatorką tego pomysłu jest Teresa Kosmowska. To właśnie ona zachęciła pozostałe mieszkanki Lusowa, by wspólnie przygotować takie ozdoby na Wielkanoc. Z kolei zadaniem panów - jest ustawianie 8-metrowych, przepięknych palm w prezbiterium parafialnego kościoła, Koło Gospodyń Wiejskich przy okazji świąt było również organizatorem pokazu stroików wielkanocnych.

kim


LEKCJA RZEŹBY (02.04.2001)

Niezwykły gość pojawił się w tym miesiącu w Szkole Podstawowej w Lusowie. Uczniowie klas czwartej i piątej zaprosili na spotkanie Tadeusza Marszewskiego, rzeźbiarza, kustosza muzeum w Rogierówku.

Pan Tadeusz prezentował z dumą rzeźby diabłów i rzemieślników oraz oryginalne drewniane łyżki. Uczniowie za namową rzeźbiarza sami chętnie spróbowali swych sił, rzeźbiąc w kredzie szkolnej. Natomiast gość! spróbował stworzyć w drewnie wizerunek generała Józefa Dowbora Muśnickiego, który jest patronem placówki w Lusowie. Młodzież ze szkoły otrzymała statuetkę patrona w prezencie. Teraz zdobi ona wnętrza szkoły.

kim


WIELKOPOLSKA SIODLE

Po raz drugi Klub Jeździecki "Hubertus" w Lusowie (gmina Tarnowo Podgórne) organizuje zawody w skokach przez przeszkody. W sobotę klub odwiedzą amatorzy tego sportu z całej Wielkopolski.

"Hubertus" Regionalne Zawody w Skokach przez Przeszkody organizuje na początku roku (wtedy rywalizacja odbywa się whali) oraz jesienią, kiedy zawodnicy startują na świeżym powietrzu.

Tradycyjnie już regionalne zawody obejmują pięć konkursów, począwszy od pony dla dzieci, skończywszy na zawodach w klasie N, gdzie przeszkody są ustawione na wysokości 120 centymetrów.

Początek rywalizacji w siodle rozpocznie się w sobotę, 17 marca ogodzinie 11.

kim


NOWI MIESZKAŃCY JEZIORA (01.02.2001)

1.500 kilogramów płoci i leszczy oraz 200 kilogramów lina "wpłynęło" w tym tygodniu do Jeziora Lusowskiego. Za kilka dni dołączy do nich kolejne 2.000 kilogramów leszcza i lina. Po raz kolejny odbyło się bowiem zarybianie tego akwenu. Na początku stycznia do jeziora wrzucono już 1.500 kilogramów karpia. Natomiast w kwietniu planuje się zarybić jeziora węgorzem i leszczem. Takie działania są prowadzone w zależności od możliwości finansowych, kilka razy w roku. W gminie działają dwa koła wędkarskie: w Przeźmierowie i Tarnowie Podgórnym. Koło tarnowskie obecnie sprzedaje zezwolenia na połowy ryb na Jeziorze Lusowskim. Cena nie zmieniła się od ubiegłego roku. Łowienie z brzegu kosztuje 50 złotych, z łodzi 120 złotych, natomiast z brzegu, w nocy - 20 złotych. Wykupywać pozwolenia można w każdy wtorek w godzinach od 17 do 19, w sekretariacie koła, przy ulicy Poznańskiej w Tarnowie Podgórnym.

kim


WOŚP (08.01.2001)

Mieszkańcy tej wsi bawili się na terenie Klubu Jeździeckiego "Hubertus". Małe dzieci biegły w kierunku kwestujących mocno zaciśniętymi piąstkami. Trzymały w nich monety, które wrzucały do puszek.

- Do licytacji wystawiliśmy wiele niezwykłych rzeczy - tajemniczo wyjaśniała Izabela Hałas, szefowa sztabu - Proboszcz ofiarował nam stuletni budzik oraz przepis na ciasto plebana. Na nowego nabywcę czeka także dwudziestosześcioletni trabant. Do godziny 17 zebraliśmy ponad 11 tysięcy złotych.


WOŚP (09.01.2001)

Złoty pierścień, turystyczne szachy od wójta gminy czy Trabant z 1975 roku - te oraz wiele innych, ciekawych rzeczy licytowano w niedzielę w Lusowie (gmina Tarnowo Podgórne). Tym razem podczas akcji zebrano 40.300 złotych. Od godziny 12 w Klubie Jeździeckim "Hubertus" odbywały się występy zespołów młodzieżowych z terenu gminy. Złote serduszko, które kupione zostało za 4.100 złotych licytował sam Szymon Ziółkowski, mistrz olimpijski z Sydney. Nie brakowało też chętnych, którzy zainteresowani byli kupnem Trabanta z 1975 roku. Ostatecznie ten można rzec - zabytkowy samochód - wylicytowano na 1300 złotych.


WOŚP (6-7.01.2001)

Po raz kolejny wielkie licytowanie odbędzie się w Klubie Jeździeckim "Hubertus" w Lusowie. Początek zabawy zaplanowano na godzinę 12. Wtedy też na specjalnej scenie pojawią się zespoły regionalne. Nie zabraknie też koncertów młodzieżowych, ogodzinie 18 na przykład wystąpi grupa muzyczna "Roan". Podczas całego dnia odbędzie się licytacja, na której znajdą się oprócz gadżetów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, prezenty od wójta gminy, Waldy Dzikowskiego i księdza Ignacego Karge, proboszcza parafii w Lusowie. Złote serduszko zostanie zlicytowane przez Szymona Ziółkowskiego, mistrza olimpijskiego który wniedzielę odwiedzi Lusowo wraz ze swoją żoną Joanną. O godzinie 20 mieszkańcy gminy połączą się z całą Polską - światełkiem do nieba, wtedy też niebo nad Lusowem rozświetlą fajerwerki. Organizatorami tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy są Urząd Gminy Tarnowo Podgórne, Klub Jeździecki "Hubertus" oraz Wydawnictwo Reklamowe "Chart".


GAZOWY BIGOS (11.12.2000)

Koparka kopiąca zbyt głęboki rowek "narobiła bigosu" w sobotę przed południem, na ulicy Ogrodowej w Lusowie. W pewnym momencie przerwała gazociąg o przekroju 4 centymetry. Wyciek gazu był na tyle duży, że wezwani strażacy zarządzili ewakuację mieszkańców domów. Na szczęście świeciło słońce i godzinny przmusowy spacer nie był dla mieszkańców Lusowa zbyt dolegliwy.

- Ewakuowaliśmy, z pomocą policji prawie 150 osób, bo w promieniu 300 metrów czuć było gaz - mówi komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarnowie Podgórnym, Stanisław Przybylski; zo dsieczą z Poznania przyjechało aż osiem wozów strażackich. - To nie było na szczęście takie groźne, wyciek zabezpieczyliśmy w 10 minut po wezwaniu - powiedział Florian Leśniewicz, brygadzista Zakładu Usług Gazowych Lokgaz w Tarnowie Podgórnym. Operator koparki i zapewne jego zleceniodawca, zostaną obciążeni kosztami awarii.


MISTRZOWIE UNIHOKEJA (04.12.2000)

W szkole podstawowej w Lusowie zakończyły się Mistrzostwa Gminy w Unihokeju. Na finał powiatowy pojedzie w tym tygodniu drużyna z Ceradza Kościelnego, która zdobyła najwięcej punktów w mistrzostwach gminnych.

- To dzięki funkcjonowaniu Uczniowskich Klubów Sportowych ta dyscyplina sportu zyskuje coraz więcej zwolenników - wyjaśnia Andrzej Wiśniowski, zastępca dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Tarnowie Podgórnym. Unihokej to odmiana hokeja na trawie. W drużynie startuje pięciu zawodników. Wyjątkowo, ze względu na rozmiary boiska w Lusowie, w mistrzostwach gminnych brało udział po czterech sportowców. Pierwsze miejsce (pięć punktów) zajęli uczniowie z Ceradza Kościelnego, drudzy byli zawodnicy z Lusowa (cztery punkty), trzecie miejsce zajęła młodzież z Przeźmierowa. Niestety po raz kolejny zabrakło sportowców z gimnazjów z Przeźmierowa. Dlatego uczniowie z Tarnowa Podgórnego utworzyli dwie drużyny iwalczyli między sobą. Mistrzostwa powiatowe odbędą się w środę (dla szkół podstawowych) i w czwartek (dla gimnazjów) w Koziegłowach.


POŻEGNANIE W SIODLE

Po raz pierwszy wLusowie zorganizowano imprezę pod hasłem "Pożegnanie lata". W miniony weekend (29 i 30 wrzesień) przy pięknej pogodzie bawiło się wielu mieszkańców. Do Ośrodka Jeździeckiego Hubertus przyjechali jeźdźcy z całej Wielkopolski, by rywalizować o puchar wójta gminy Tarnowo Podgórne.

W ośrodku La Costa nad Jeziorem Lusowskim można było obserwować niecodzienne zawody na wodzie. W wyścigu łódek zawodnicy zamiast wioseł mieli miotły i grabie. Dystans, który musieli pokonać, wyznaczony był pomiędzy dwoma pomostami. W trakcie wspólnej zabawy dla wszystkich wystąpiły dwa zespoły z gminy: Łabądka i Stonoga. Wielki podziw wśród mieszkańców wzbudziła tancerka z zespołu Acid Flamenco. Najmłodsi mieszkańcy mogli wziąć udział w konkursach strugania jabłka, biegach z zawiązanymi sznurowadłami czy przeciągania liny. Dorośli na czas pili litr piwa przez słomkę. Wiele atrakcji przygotował także Klub Jeździecki Hubertus. Na zawody przyjechało aż 120 zawodników zcałej Wielkopolski, którzy rywalizowali o puchar wójta gminy Tarnowo Podgórne. Puchar wójta gminy otrzymał Krzysztof Mikołajczak z drużyny Hipodrom Wola startujący na koniu Czarka. Organizatorami "Pożegnania lata" byli: Klub Jeździecki Hubertus, Wydawnictwo Chart Magda Ilek-Nowak, Cwał Poznań UWI. Imprezę sponsorowali: Hansgrohe, T.Mucha, Melkanwood, Lok-Gaz.


GMINA MA MISTERA

Do niedawna był listonoszem. Na co dzień jest studentem filologii polskiej, od 18 sierpnia nosi tytuł Mistera Tarnowa Podgórnego. Mikołaj Kucharski jako jeden z jedenastu panów postanowił wziąć udział w pierwszym w historii tej podpoznańskiej miejscowości konkursie Mistera gminy.

Organizatorzy, jak i uczestnicy, potraktowali wybory z przymrużeniem oka. W nietypowej scenerii (wśród kaktusów i dystrybutorów benzyny z lat 60.) panowie nie prezentowali swych wdzięków, ani torsów. Nie musieli też występować wk ąpielówkach. Jedenastu kandydatów do tytułu Mistera Tarnowa Podgórnego musiało przede wszystkim wykazać się poczuciem humoru. Bez niego trudno byłoby wystartować w jakiejkolwiek konkurencji. Panowie jeździli bowiem na rowerku dziecięcym, rozpoznawali po smaku różne przyprawy. Z zasłoniętymi oczyma rysowali portrety ukochanej. Musieli też zaprezentować swoje umiejętności recytatorskie, deklamując jeden zwierszy Agnieszki Osieckiej. Jury, w którym zasiadało osiem pań, po każdej konkurencji przyznawało punkty. Największą liczbę zebrał Mikołaj Kucharski z Lusowa. Werdykt ten poparła także publiczność, wśród której dominowała płeć piękna. Mieszkanki uznały, że na tytuł Mistera Tarnowa Podgórnego zasłużył właśnie pan Mikołaj. W nagrodę otrzymał beczkę piwa i rower górski, a za tytuł Mistera Publiczności przelot balonem dla dwóch osób.


POZNAMY NAJPIĘKNIEJSZEGO

Dziś (18.08.2000) odbędą się wybory Mistera Tarnowa Podgórnego. Po raz pierwszy w historii gminy swoje wdzięki przed tarnowską publicznością będą prezentować panowie w malowniczo położonym ośrodku wypoczynkowym La Costa w Lusowie.

Do konkursu zgłosiło się 11 kandydatów. Organizatorzy przygotowali dla nich kilka niespodzianek i jak zapewniają, wszystkie konkurencję, w których będą sprawdzani panowie należy potraktować z przymrużeniem oka. Panowie będą musieli wykazać się sprytem, dowcipem i pomysłowością. Prezentacja rozpocznie się ogodzinie 18. W konkursie mogą wziąć udział także mieszkańcy, którzy w tym dniu odwiedzą ośrodek La Costa. Mister publiczności otrzyma nagrodę główną, którą jest przelot balonem. Dla najpiękniejszego kandydata ufundowano między innymi beczkę piwa, rower górski, okulary, koszulki firmowe. Laureaci będą mogli uczestniczyć w profesjonalnych sesjach zdjęciowych.


UJĘTO DRUGIEGO SPRAWCĘ

Policjantów ścigających sprawców włamania do kościoła w Lusowie, instynkt nie zawiódł. W piątek (18.08.2000) ujęto drugiego włamywacza.

Okazał się nim 16-latek, dotąd nie karany, który przyznał się do współudziału w napadzie na kościół i plebanię w Lusowie. Według wstępnych ustaleń policji grupa młodych osób wesoło spędzała długi weekend w Lusowie. Dwoje z nich odłączyło się od towarzystwa i splądrowało kościół. Policja nadal ustala czy działali tylko w dwójkę.


ATUTEM JEST JEZIORO

Słoneczna pogoda sprawiła, że wielu mieszkańców Lusowa postanowiła już od rana wybrać się nad miejscowe jezioro. Ale nie tylko lusowian można było spotkać w drodze na kąpielisko. Okazuje się, że wiele osób przyjeżdża właśnie do tej miejscowości, by wypocząć z dala od miejskiego zgiełku.

Dlatego Lusowo jest jedną z szesnastu wsi w gminie Tarnowo Podgórne. Nowoczesna szkoła podstawowa, wraz z salą gimnastyczną, przepiękny zabytkowy kościół parafialny, klub jeździecki "Huberus" to miejsca które najbardziej charakteryzują tę miejscowość. Zadbane uliczki, estetyczne chodniki, od razu wskazują na to, że mieszkańcy tek wsi dbają bardzo o miejsce w którym żyją. Co pewien czas organizowane są tu ciekawe spotkania oraz imprezy. Mieszkańcy Lusowa to dwukrotni laureaci konkursu "Moja wieś aktywna" organizowanego przez Ośrodek Doradztwa Rolniczego Sielinko. Co roku odbywa się w miejscowym przedszkolu pikinik rodzinny. W maju na Dni Lusowa zapraszani są mieszkańcy całej gminy. Mieszkańcy wsi, jako jedyni w całej gminie mogą pochwalić się herbem.


NAD JEZIOREM LUSOWSKIM

Lusowo leży 16 km na zachód od Poznania, na północno-wschodnim brzegu Jeziora Lusowskiego. W okresie wakacyjnym zjeżdża tu wielu letników. Najdawniejsze dzieje wsi sięgają XII wieku. W połowie lat czterdziestych tego stulecia, po zwycięskiej bitwie ze swym bratem Władysławem, Mieszko III Stary nadał wieś kapitule poznańskiej, która następnie przeznaczyła ją na uposażenie dziekanii. W 1288 roku biskup poznański Jan Gerbisz ustanowił tu parafię i wzniósł pierwszy, zapewne drewniany kościół.

Do końca XVIII wieku Lusowo było własnością kapituły poznańskiej, następnie - po konfiskacie dóbr kościelnych przez władze pruskie - majątek przeszedł we władanie skarbu państwa. Najcenniejszym zabytkiem Lusowa jest kościół parafialny p.w. św. Jadwigi iśw. Jakuba Apostoła. Zbudowany w XV wieku konsekrowany został w 1499 roku. W 1776 roku, z inicjatywy dziekana katedry poznańskiej Andrzeja Myszkowskiego, świątynie przebudowano. W latach 1913-1916 została częściowo zburzona. Z dawnego salowego kościoła pozostało wschodnie przęsło prezbiterialne; tworzące obecnie kaplicę przy nowym, neogotyckim zwróconym na północ kościele. Dawne prezbiterium nakryte gwiaździstym sklepieniem otwarte jest arkadą wstronę nawy nowszego kościoła. Na jego zewnętrznej ścianie, od strony zadbanego placu gen.Józefa Dowbora-Muśnickiego, znajdują się tablice upamiętniające dawnych właścicieli Sadów i Swadzimia, Kąsinowskich. W stiukowym dawnym ołtarzu głównym świątyni znajduje się obraz Matki Boskiej ukazującej się św. Jadwidze Śląskiej i Jakubowi Młodszemu. Pod oknem zobaczyć można piaskowcowy nagrobek Stanisława Kierskiego (zm. w 1609 roku) i jego żony Anny z Brodnickich, późno renesansowy, uszkodzony przy przenoszeniu na obecne miejsce, z leżącymi postaciami zmarłych. W kościele znajdują się także inne obiekty zabytkowe i ciekawe dawne sprzęty kościelne. Kościół otacza mur z cegieł i kamieni, z późnobarokową bramą z końca XVII wieku. Na placu gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego zobaczyć można otoczoną zadbaną zielenią statuę Najświętszego Serca Jezusowego. Na wysokim brzegu Jeziora Lusowskiego duchowni, może nawet biskupi poznańscy lub dziekani katedralni wznieśli dwór. w XVIII wieku został on przebudowany, a po konfiskacie majątków kościelnych przez władze przeszedł wręce rodziny Objezierskich, a następnie - po wyjściu za mąż Pauliny Objezierskiej - von Richthofenów. Kolejnymi właścicielami Lusowa byli m.in. bracia Richard i Hermann von Palmowie. Drugi z nich rozbudował rezydencję, którą tuż przed pierwszą wojną światową przejęła Pruska Komisja Osadnicza. Po zakończeniu działań wojennych i parcelacji majątku pałac przeszedł we władanie generała broni Józefa Dowbora-Muśnickego, głównodowodzącego w powstaniu wielkopolskim w 1919 roku. Po drugiej wojnie światowej pałac lusowski, podobnie jak przyległy do niego mały park, systematycznie niszczał i dziś, mimo ciągnącego się przez wiele lat remontu, nie przynosi chluby tej zadbanej miejscowości. Tym bardziej, że opodal znajduje się uporządkowany teren przed nowym budynkiem szkolnym. Będąc w Lusowie warto także wejść na cmentarz parafialny. Pochowany jest tu zmarły w 1937 roku gen.Dowbor-Muśnicki i jego żona Agnieszka. Jest tu też tablica poświęcona czci córek generała: rozstrzelanej w Palmirach Agnieszki i zamordowanej w Katyniu Janiny. Jezioro Lusowskie ma powierzchnię 122 hektarów. Jest typowym zbiornikiem rynnowym, a jego długość wynosi 3750 metrów. Maksymalna głębokość jeziora sięga niespełna 20 metrów. W Lusowie i Lusówku znajdują się ośrodki wypoczynkowe.


LUSOWO NAJLEPSZE

Po raz trzeci w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Sielinku odbył się wojewódzki finał turnieju środowisk wiejskich "Moja wieś aktywna". Wśród 17 startujących zespołów, po raz drugi zrzędu, pierwsze miejsce zdobyła reprezentacja z Lusowa.

Udział wcałej imprezie wzięło około 750 osób. Każdy zespół musiał wystartować w dziewięciu konkurencjach. Pięć znich takich jak: przyśpiewki ze scenką rodzajową, polka, prezentacja wsi i walc wiedeński były prezentowane na scenie. Natomiast, herby wsi, strach na wróble i ciastka piernikowe, można było oglądać poza sceną. Już w połowie finału Lusowo zyskało największe szanse na zajęcie pierwszej lokaty. Z pewnością swój sukces po części zawdzięcza własnym kibicom, którzy potrafili doskonale dopingować swoją drużynę.

Do samego końca nie wiadomo było kto zajmie kolejne miejsca. W końcowej klasyfikacji drugą lokatę zdobyła reprezentacja wsi Łopienno (gmina Mieleszyn), a trzecie Podrzewie (gmina Duszniki).

Organizatorzy finału zgodnie twierdzą, że poziom poszczególnych reprezentacji z roku na rok wyrównuje się. Podczas spotkania padały nawet propozycje, aby finał organizować co dwa lata, dzięki temu każda wieś miałaby czas na przygotowanie się do konkursowych konkurencji. Wszyscy byli zgodni co do tego, że impreza jest potrzebna.

- Startujący to amatorzy, nikt z nich na co dzień nie ma zawodowego kontaktu ze sztuką czy aktorstwem. Mimo to, wszyscy doskonale prezentowali się na scenie. Te wspólne występy oprócz promocji wsi, są ogromną przyjemnością dla samych uczestniczących - wyjaśnia Wiktoria Maciejewska z Ośrodka Doradztwa Rolniczego Sielinko.

Lusowo wyjechało z konkursu z ponad siedmioma tysiącami złotych. Wszyscy uczestniczy zostali obdarowani także cennymi nagrodami rzeczowymi.

kim


LUSOWO GÓRĄ

W turnieju "Moja wieś aktywna", który od kilku lat organizuje Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Sielinku, wzięło udział 75 wsi z 30 gmin wtym województwie. Do finału zakwalifikowało się 17 wiosek. Tam należało zaprezentować itowierszem - walory swojej wioski, pokazać jej piękno wfotografii, udowodnić, żedba się wniej ośrodowisko naturalne, uszyć wciągu godziny - mając do dyspozycji tylko igły, nici iszpileczki - kreację wieczorową iumiejętnie ją zaprezentować, pokazać tradycyjne prace rolinicze i domowe. Jedną zkonkurencji był krakowiak w wykonaniu dzieci, inną sprawdzian wiedzy rolniczej, w którym wykazywali swe umiejętności najlepsi gospodarze z wioski. Gospodynie rywalizowały w konkurencji kulinarnej: piekąc małe ciasteczka i tradycyjny bochen chleba. Zwycięzcą turnieju została położona tuż koło Poznania wieś Lusowo, której mieszkańcy przybyli tłumnie do Sielinka, by dopingować swoich "zawodników". Drugie miejsce zajęła wieś Przecław z gminy Szamotuły, trzecie Głuponie z gminy Kuślin. Zwycięzcy otrzymali 30 mln starych złotych nagrody.

WB